turecki

Często dziwi mnie, że najczęściej zadawanym pytaniem na temat języka tureckiego wciąż jest „czy trudno nauczyć się alfabetu?”, „chyba najtrudniej to nauczyć się pisać od drugiej strony?”, itp… Trzeba więc wyraźnie powiedzieć, że Turcy w Republice Tureckiej nie posługują się pismem arabskim do zapisu swojego języka.

turecki
Wnętrze świątyni Hagia Sophia, Stambuł; ozdobne tablice, na których pismem arabskim zapisano imiona Proroka i pierwszych Kalifów

Owszem, przez wieki istnienia Imperium Osmańskiego, elity tego państwa używały pisma arabskiego. Ten język nazywamy obecnie językiem osmańsko-tureckim (tur. Osmanlıca w odróżenieniu od dzisiejszego Türkçe). W 1928 roku Kemal Atatürk, założyciel Republiki Tureckiej, przeprowadził reformę języka tureckiego. W jej wyniku „powstał” współczesny turecki, w tzw. literackiej wersji, opierający się głównie na dialekcie ankarskim i stambulskim. Od tamtej pory też język turecki zapisywany jest w alfabecie łacińskim, tym samym, którym posługujemy się w Polsce, z drobnymi modyfikacjami, do których przejdę za chwilę.

Skąd ten arabski?

Właściwie pytanie o turecki alfabet nie powinno mnie dziwić. Ze względów historycznych mamy pełne prawo kojarzyć Turków z alfabetem arabskim, ponieważ kontakty RP z Imperium Osmańskim były długotrwałe i do dziś możemy oglądać w Polsce liczne zabytki sztuki tureckiej, na których podziwiamy wzory powstałe z pisma arabskiego. Obawiam się jednak, że większość osób które takie pytanie zadaje nie kieruje się wiedzą historyczną… Wydawałoby się, że w dobie telewizji i internetu (szczególnie ostatnio jesteśmy bombardowani obrazkami z Turcji, gdzie czasem widać jakieś napisy) pytanie to powinno zniknąć, a nie znika. Dlaczego? Potoczne skojarzenia są chyba silniejsze od obrazków 😉

Myślę, że w naszej części świata wciąż mamy niestety tendencję do wrzucania wszystkich wyznawców islamu do worka nazywanego „Arabami”. Tymczasem trzy największe kultury składające się na cywilizację muzułmańską – Arabowie, Persowie (lub szerzej, ludy irańskie) i Turcy (w rozumieniu nie tylko mieszkańców Republiki Tureckiej) – stworzone zostały przez trzy odrębne grupy etniczne i językowe. Język arabski to język z rodziny semickiej, języki irańskie są nam bliskie, bo należą do tej samej co język polski rodziny indoeuropejskiej, a język turecki to, jak już wiecie z mojego poprzedniego wpisu, język z rodziny ałtajskiej. Warto to sobie uświadomić i o tym pamiętać.

Wcale nie planowałam tak długiej dygresji! Wybaczcie, teraz konkrety:

Turecki alfabet wygląda tak:

Aa Bb Cc Çç Dd Ee Fe Gg Ğğ Hh İi Jj Kk Ll Mm Nn Oo Öö Pp Rr Ss Şş Tt Uu Üü Vv Yy Zz

A jego wymowa brzmi tak:

Te litery, które nie są pogrubione wymawiamy tak jak nam się wydaje „po polsku”. Te, które pogrubiłam różnią się wymową. A sam alfabet odczytuje się nieco inaczej: z dodaniem -e- do spółgłoski, np. de, fe, he, ke, re, itd.

  • C c – w wersji idealnej jest to dźwięk pomiędzy polskim [dż] i [dź]; jeśli będziemy mówić dż lub dź to świat się nie skończy, Turek nadal będzie nas rozumiał. Ale trzeba od siebie wymagać więc czemu nie nauczyć się wymowy idealnej? 😉 Ten komentarz będzie pasował to każdej głoski, przy której napiszę „dźwięk pomiędzy”.
  • Ç ç – dźwięk pomiędzy [cz] a [ć]
  • Ğ ğ – ulubiona litera wszystkich moich uczniów! Jej wymowa zależy od samogłosek, w otoczeniu których się znajduje, a czytając alfabet Turcy nazywają ją ‚miękkim g’ tur. yumuşak g
    • w otoczeniu e, i, ö, ü czyta się jak [j], np. eğer odczytasz jako [ejer]
    • w otoczeniu a, i, o, u właściwie się go nie wymawia, za to wydłuża się i utylnia samogłoska stojąca przed nim, np. ağaç odczytasz jako [a:cz]; dlatego też nazwisko prezydenta Turcji, Erdoğan, wymawiamy jako [erdo:an] – lekcja, która przydałaby się części dziennikarzy 😉
  • I ı wymawiaj jako [y]; litera zwana też przez wszystkich uczniów ku mojej ogromnej radości (!) i bez kropki. Kiedy i bez kropki zaczyna być dla Ciebie y to wiedź, że już blisko do opanowania języka tureckiego! 😉
  • İ i – jest to zwykłe [i], ale zaznaczyłam, żeby zwrócić Waszą uwagę na kropkę nad dużą literą. To trochę dziwne na początku…
  • J j – jest to [ż] jak żyletka! Na szczęście występuje tylko w zapożyczeniach z języków europejskich.
  • Ö ö – tak jak w niemieckim umlaut, a jak nic Ci to nie mówi to ułóż usta jak do ‚o’ a wypowiedz ‚y’ 🙂
  • Ş ş – dźwięk pomiędzy [sz] i [ś]
  • Ü ü – tak jak w niemieckim umlaut, ustaw usta jak do ‚u’ i wypowiedz ‚i’ 🙂
  • V v – zwykłe polskie [w], którego jak widzicie w alfabecie nie ma
  • Y y – ostatnia niespodzianka – to nie jest samogłoska, ale spółgłoska [j]

Miłej nauki i miłego dnia!

1 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.